wtorek, 20 stycznia 2009

O każdej porze dnia i nocy

Błażej właśnie skończył trzygodzinny trening w Krakowskiej Szkole Wushu.Zastanawiam się jak on to robi, że ma siłę poruszać dwoma kółkami po takim wycisku? Spod siodełka wystaje kij (gun) używany jako broń w ćwiczeniach. Wbrew pozorom nie można go kupić w pierwszym lepszym sklepie. Ten sprowadzany był z Chin.


2 komentarze:

  1. Temu panu to radze łańcuch nasmarować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie wygląda na lekko nadgryziony zębem czasu :P

    OdpowiedzUsuń