poniedziałek, 23 marca 2009

Tallbike jousting '09

Gigantyczne rowery złożone z dwóch ram - "męskiej" i "damskiej" pojawiły się w Krakowie już w 2005 roku, a przywędrowały do nas z rowerowej mekki zwanej Amsterdamem.
Wbrew pozorom jazda na nich nie jest trudna, trzeba tylko uważać aby nie wykonywać gwałtownych skrętów. Ale największa frajda to tallbike jousting czyli pojedynki w średniowiecznym stylu. W Krakowie działa spora ekipa tolbajkowców, założyli warsztat, organizują pojedynki i pokazują się na różnych imprezach. W sobotę postanowili uczcić pierwszy dzień wiosny. Filmiki w oficjalnej relacji czyli tu.. A ostrokołowa tu.

Wysoki komfort jazdy

Pomoc kolegów przy wsiadaniu była nieodzowna
talbajk2
Wanna fight?
talbajk1
Punkt dla tego, kto wysadzi przeciwnika z siodła lub wytrąci mu z dłoni lancę i sam nie spadnie.
starcie
Kulka - jedyna dziewczyna wśród zawodników zajęła drugie miejsce. Na tolbajku siedziała pierwszy raz w życiu. Na blogu jest drugi raz.
kulka
Zamiast trąb, obwieszczających wejście rycerzy, grały bębny
bebny
Dużo bębnów
bebny2
Mam dosyć szarych barw - powiedziała właścicielka torby i zaczęła wyjmować z niej baloniki
torba
było ich coraz więcej
balon
i więcej
balon2

balon1
Przesiadamy się na wysoki rower?
widz

widz1

0 komentarze:

Prześlij komentarz